15 czerwca 2013

Z krainy chichów - Tough Love i rodzinnie

Hankowa drzemka przedłuża się, przygotowania do wycieczki w toku. Młoda śpi jak zabita, mimo otwartych drzwi i rwetesu, gdyź wszycsy wołają ją po imieniu. Ignaś na ochotnika pędzi do pokoju, by ją obudzić. Kładzie się obok niej, przytula, a z braku reakcji zaczyna Hanię brutalnie, jak to on, klepać po twarzy.
Ania: Ignaś, Hania tak nie lubi.
Igi oponuje: Ale ja go tylko kocham!

Igul siedzi na ubikacji, mocno skupiony i reacjonuje na żywo.
Z ubikacji: Pfff, pff.
Ignaś: O, dwa bąki, tata bąk i dzidziuś bąk.
Z ubikacji dobiega kolejny odgłos.
Ignaś: O, i mama bąk!

6 komentarzy:

Twój komentarz się nie pojawił? To dlatego, że oczekuje na moderację. Opublikuję go najszybciej, jak tylko będę mogła!