Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkursy i inne pobożne życzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkursy i inne pobożne życzenia. Pokaż wszystkie posty

9 stycznia 2014

WYNIKI KONKURSU :)

Ogromnie przepraszam czytelniczki, które wzięły udział w konkursie i które musiały czekać tak kosmicznie długo na wyniki. Miałam ogromną nadzieję, że koc będzie mikołajowym prezentem, a tu taka kicha. Ogarnął mnie szał przedświątecznych przygotowań oraz iście domowa atmosfera niemalże bez internetu.

Już się odogarnęłam i z przyjemnością informuję, że koc wygrywa...
Ach, moment! Dziękuję wszystkim za wzięcie udziału i kreatywność oraz wysilenie się podczas odpowiedzi. Było mi naprawdę trudno wybrać zwycięzcę, bo większość zaproponowanych zabaw miałam ochotę wprowadzić w życie zaraz, natychmiast :)


A wygrała propozycja dla mnie - nostalgiczna. Kulig! Hej, Mio i Mao! Wakacje w górach to jest to, o każdej porze roku, a naj, naj, naj, najchętniej w Tatrach. Nie miałam nigdy okazji brać udziału w kuligu, ale tak mnie ta wizja nastroiła, przywołała tak miłe wspomnienia, że... co prawda powstrzymałam się od wskoczenia do samolotu i nagłego wypadu w ukochane góry, ale nie powstrzymałam się przed czymś innych. I oto kocyk jest Twój.

Gratuluję! :)

19 listopada 2013

Pierwszy zrzędliwy konkurs!

Mnóstwo jest powodów do świętowania - blog ma półtra roku, spadł śnieg, Igi nadal nie mówi "R", kotka drapie naszą kanapę, zmagania Zrzędliwej Matki i dokonania Ignasia obserwuje równiutko 100 osób, pojawiliśmy się na fejsbuku... Poza tym tyle rzeczy już wygrałam, a jeszcze sama nikomu nie dałam takiej szansy u mnie - tak, o rewanż chodzi!

A prawda jest taka, że wreszcie, po latach, skończyłam szydełkowy kocyk. I zapragnęłam się nim podzielić.

Jest to kocyk wyjątkowy z wielu względów:
  • mój pierwszy, a zatem najważniejszy koc na szydełku
  • jest z prawdziwej, islandzkiej owczej wełny
  • jest i ciepły, i dekoracyjny
  • ma żywe, nasycone kolory - malinowy, turkusowy, trawiasta zieleń, jasny i ciemny fiolet, a wszystko wykończone bielą w kolorze lodów waniliowych.
Oto zdjęcie - mimo wszystko nie sugerujcie się kolorami. Zielony jest bowiem jak świeżo skoszony trawnik, a niebieski - zupełnie lazurowy. Ta żarówa to przydymiona malina, bliższa chyba czerwieni, niż różowi, lekko złamana białymi nitkami. Niestety, nie jestem geekiem jak mój syn i mimo długotrwałych prób nie osiągnełam w PSie odpowiednich odcieni. Musicie mi wierzyć na słowo ;-)


Kocyk nie jest duży, a z pomiarów przed wypraniem i nadaniem kształtu wynika, że ma 95 cm na 75 cm. Wełna jest z tych gryzących - czego ja już nie czuję. Igi jako niemowlę nosił swetry z tej wełny założone na krótki rękaw, więc kocyka da się używać, choć dla wrażliwszych będzie on jedynie dekoracją albo dodatkowym przykryciem na wózek, czy do łóżeczka. Ogrzeje też zmarznięte stopy po zimowym spacerze. Połączenie kolorów uznawanych za dziewczęce i chłopięce sprawia, że może być (moim skromnym zdaniem) używany przez każde dziecko.

Zatem - zapraszam Was na...

Regulamin konkursu
  1. W konkursie może wziąć udział każdy, kto wyrazi taką chęć w komentarzu i powali nas na łopatki w związku z zadaniem konkursowym - również w komentarzu
  2. Zamieść u siebie baner wraz z linkiem. Jeśli nie masz bloga, użyj FB, jeśli nie masz - zaznacz to w komentarzu :)
  3. W konkursie wezmą udział osoby, które wyrażą na to chęć w komentarzu i które podejmą wyzwanie konkursowe
  4. Konkurs trwa od dziś do 3 grudnia, nagrodę funduję ja, a wygra osoba wyłoniona w drodze burzy mózgów w kwiatowym domostwie
  5. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu po podjęciu decyzji, a nagroda wysłana pocztą (oczywiście wyślę prezent za granicę). Jeśli wygrany nie skontaktuje się ze mną w czasie podanym przeze mnie po ogłoszeniu wyników, nastąpią dalsze wybory :-)  
A co należy zrobić, by wygrać? Połączyłam dwa słowa: "zima" oraz "ciepły" - i chciałam zobaczyć, co z tego wyjdzie. A mają wyjść inspirujące do zimowych zabaw pomysły, wiążace "zimę" z "ciepłem". Z czym Wam kojarzy się ciepło? Ze światłem, odpowiednimi kolorami, materiałami, a może jest ono bardziej dosłowne, wyczuwalne? 
Zarzućcie nas (i siebie) pomysłami. 
Najciekawszy pomysł wygrywa!

Zapraszam ciepło i zimowo :-)

28 stycznia 2013

Ignacy Roku

Wzięłam udział w konkursie Blog Roku. Sama nie wiem, po co :) No dobra, wiem, materialistka ze mnie wychodzi, wycieczkę mogłabym dla Igulindy wygrać! O takiej nagrodzie chce się pomarzyć.
Ale gdyby ktoś odczuł palącą, wewnętrzną potrzebę zagłosowania moją pisaninę i wyrzucenia tym samym 1,23zł brutto w telekomunikacyją studnię bez dna, to będzie mi bardzo miło. Z jednego numeru telefonu można oddać głos tylko raz na dany blog, czyli można oddać wiele głosów na różne blogi.

Wiekopomne dokonania Igulca, zrzędliwość Matki jego i jej skrupulatność w wylewaniu żalów można zatem docenić poprzez uprzejme przesłanie głosu pod numer 7122. Treść smsa to nasz kod: A00565 (a zero zero pięć sześć pięć).


Dzięki!

Roześmiany Pyszczek i Zrzędliwe Gicze