Źródła podają (zresztą widziałam vintage zdjęcia), że za dawnych czasów, kiedy nie było jeszcze gore-texu, islandzkie dzieci robiły na drutach już w wieku 3 lat. To oczywiście jest możliwe, choć nie probowałam jeszcze Igiego uczyć. Dźga sobie igliczkami jak chce i jest przeszczęśliwy, twierdząc, że robi sweter.
Natomiast "finger knitting" jest doskonałym wprowadzeniem do świata bardziej wymagających robótek ręcznych. Jest tak z powodu prostoty zadania, natychmiastowych efektów - sznur rośnie w oczach, więc dziecko ma radochę jak nie wiem; a także niewymagających zasobów. Palce i włóczka, to wszystko.
Oto tutorial, z którego korzystaliśmy:
A na naszym instagramie (KLIK) możecie zobaczyć, jak szło Ignaśkowi:)
Paluszkowe prace z wełną wymagają precyzji i koncentracji oraz niepoddawania. Ćwiczą pamięć oraz myślenie przestrzenne. Ten rodzaj "robienia na drutach" jest świetny na początku, bo nawet osoba ćwicząca małą motorykę będzie cieszyła się natychmiastowym rezultatem.
Paluszkowe prace z wełną wymagają precyzji i koncentracji oraz niepoddawania. Ćwiczą pamięć oraz myślenie przestrzenne. Ten rodzaj "robienia na drutach" jest świetny na początku, bo nawet osoba ćwicząca małą motorykę będzie cieszyła się natychmiastowym rezultatem.
Miłej zabawy!










