21 lipca 2014

Dookoła Wyspy - "poważne" ujęcia

Efekty Tatokwiatkowych pstryków, w kontraście do moich, komórkowych, takich, co nie przystoi, ale fajnie się je robi i spamuje fejsbuka. No, ale tak serio, co ja zrobię, jak mój facet ma aparat prawie przyrośnięty do oka? ;-) 

Woda jak z pocztówki znad Kamieńczyka (bardzo nie mój styl, no ale pozwólmy facetowi popełniać jego błędy) ;)

Nasz wehikuł, całkowita niezależność...




Tęczówka


Pole lawy. Miękkie jak z reklamy puszystych obwolut na klapę od sedesu.

I jak? Kto chętny do przyjazdu? :)

14 komentarzy:

  1. Pakuję się i w drogę

    OdpowiedzUsuń
  2. Możecie mnie zaadoptować? Proszę ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko odłożę jakieś 10 wypłat i jadę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś mnie będzie stać na wakacje i wtedy odwiedzę do Islandię! Żadne tam Egipty czy Bora-Bora.

    OdpowiedzUsuń
  5. .. wow, całkiem zajefajnie :D ..

    OdpowiedzUsuń
  6. Uważaj, bo jak tak zapraszasz to naprawdę przyjedziemy! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie tam! byliśmy na razie paluchem na mapie. kiedyś może się zjawimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiekne zdjecia. Jaki to efekt?

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak pięknie!
    Tak nieprzyzwoicie cudne pole lawy inspiruje do pakowania walizy w trybie nagłym... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bajkowe widoki, można się zakochać w takim krajobrazie... ach...
    Zrobienie zdjęcia to jedno, ale trzeba umieć odpowiednio uchwycić to, co wokół. Tu zdecydowanie zdjęcia nadają się na konkurs fotograficzny.

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz się nie pojawił? To dlatego, że oczekuje na moderację. Opublikuję go najszybciej, jak tylko będę mogła!