14 maja 2013

Słońca zachody

Nocnych polowań z aparatem ciąg dalszy.


Wkrótce żegnamy się z oceanem.
Trzeba więc korzystać z fotograficznych okazji.
Niedługo również powitamy u siebi Anjami z Hanuszką, okaże się zatem, co będzie z naszych planów wyswatania Ignasia i Hanki :-)

17 komentarzy:

  1. Cudnie:)

    Oj nie mogę się doczekać:)
    Po ostatniej rozmowie Ignasia i Hani jestem spokojna o ich spotkanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, choc zgaduję, że terytorializm Ignasiutka się odezwie ;-)

      Usuń
    2. Pewnie tak, ale my to znamy:) Hanka nawet boleśnie:/ Poza tym u niej się to też zaczyna...Wszystko jest jej. A zwłaszcza mamusia:)

      Usuń
  2. Ja też się nie mogę doczekać! Jak to - żegnacie się z oceanem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeprowadzka, ale wyprowadzamy się niedaleko :)

      Usuń
  3. Hehe. Szybko zaczynacie, ale jak się znajdzie dobrą partie to nie ma na co czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. serio musiał Ci zajść za skórę, skoro już go chcesz swatać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieeee tam :) po prostu synowa fajna :D

      Usuń
  5. No to ładne plany macie wobec dzieci nie ma co :)

    Choć ja sobie też już zaklepałam synową ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajnie, że się spotkacie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie:) ale swaty się kroją:-p

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdraszczam widoków, u nas zdecydowanie krajobraz blokowy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. tak sobie czytam Twoje notki i muszę Cie pochwalić za ogrom pracy włożonej w prowadzenie bloga. Dodaje do obserwowanych, żeby móc częściej tu zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogrom pracy to dużo powiedziane :) Ale dziękuję, świetnie się bawię podczas pisania i zawsze się cieszę, gdy ktoś to docenia :)

      Usuń

Twój komentarz się nie pojawił? To dlatego, że oczekuje na moderację. Opublikuję go najszybciej, jak tylko będę mogła!