21 listopada 2013

Jaja pstryknięte

Zapraszam, tradycyjnie już, na porcyjkę fot o bardzo, bardzo złej jakości! Miłego odbioru ;-)

Przygotowania do walenia młotkiem
W domu wreszcie zaczyna wyglądać przytulnie :-)
Igulek i jego przytulanka - ciężki, metalowy (koszmarnie zimny po jeździe samochodem) samolocik
Makro okruszków na podłodze ;-)

Wszyscy gotują - Matka Kwiatka...
... i sam Kwiatek. Śniadanie mamie sporządził - mniam! Jarzębina, fasola i sucha ciecierzyca. Potrawa nazywa się "golki", jakby ktoś nie wiedział ;-)

Szczęśliwy, ubrudzony od paluszków po włosy Wieś po pyrobraniu :-)
Miłego dnia!

9 komentarzy:

  1. fota z Igim pomykającym na rowerze zabójcza jest

    OdpowiedzUsuń
  2. jak miło popatrzeć na obce dziecko z brudnymi rękoma :D Nie widuję takich wcale!

    OdpowiedzUsuń
  3. Łapki Ingiego są boskie:) Anula bardzo twarzowy ten kosz macie;D No i tych ramek zazdroszczę, bo my na razie nie możemy:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak bym mojego rączki widziała

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy moge zapytac o rowerek? Bardzo mi sie podoba:) gdzie taki mozna zdobyc? Ma jakas nazwe lub logo?
    Btw. Kwiatek jest smiechowy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rower drewniany, z drugiej ręki, chyba IKEA

      Usuń

Twój komentarz się nie pojawił? To dlatego, że oczekuje na moderację. Opublikuję go najszybciej, jak tylko będę mogła!