23 listopada 2013

Z krainy chichów

Żelazna logika

Igi wyje. Mija godzina, mija półtorej. W końcu Wieś przestaje i Tato go pyta:
- Dlaczego płakałeś, Ignasiu?
- Bo... Bo... Bo... - niemal widać dym z uszu - Bo... samolot leciał wysoko, wysoko i pudełko miało drewniane wieczko.

 O poranku

Zbliża się 10, słyszę stęknięcie, jakiś ruch w sypialni, a potem  plaskające po podłodze stópki i do salonu wchodzi zaspany, uśmiechnięty Ignaś. Ładuje mi się na kolana, całuje w nos i tuli mocno. Przytulam go również i mówię:
- Kocham cię!
Igi obejmuje mnie jeszcze mocniej, chwilę jest cicho, po czym stwierdza czule:
- Kupa!

A wieczorem...

- Zamknij oczy i śpij - mówię synowi memu niczym Babcia Patryka (ta od "Co?!")
- Poproszę zimną poduszkę - stwierdza na to Igi.

Kolejny poranek

Tulimy się bardzo mocno. 
- Mój kochany Ignaś - mówię.
Igi obejmuje mnie z całej siły.
- Moja śmieldząca mamusia - wypala z grubej rury (i dużą dozą czułości).

Igi ostatnio oznajmił, że zamierza zostać nauczycielem pływania.  Poza tym nadal twierdzi, że boi się, gdy mu "oczy wyciskają", a także często go coś "słędzi".

Imprezowo

Spędzamy weekend u przyjaciół, posiadaczy rówieśnika Ignasia. Chłopcy się uwielbiają. Obserwowanie ich jest niemożliwe bez uśmiechu na ustach. 

Benjamin przerywa zabawę i rzuca Ignasiowi:
- Przytulimy się?

Chłopcy budują dom/garaż/fort ze stolika i poduszek. My szykujemy się do hucznego świętowania urodzin. Nagle Ignaś wywrzaskuje:
- Idziemy się napić?
I biegną na złamanie karku... Igi do swojej wody, Benio do herbatki z miodem, po czym wracają do fortu i zabawy w dom samochodami.



Jak myślicie, kim jest solenizantka? :-)

12 komentarzy:

  1. Hmmm, no nie może być przecież pielęgniarką, toż to by było zbyt oczywiste:)
    Tekst z kupą i drewnianym wieczkiem - love it :D cudowne:D

    OdpowiedzUsuń
  2. obserwowanie dzieci jest boskie
    ps. tez lubię zimne poduszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, ubawiłam się, dzieci są cudowne

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ha, pomyślałam to samo :-) Nim dostrzegłam małą pielęgniarkę na torcie ;-)

      Usuń
  5. Dlaczego mnie tu wcześniej nie było? Uśmiałam się z tych rozmów, a szczególnie z "idziemy się napić?" :D Czekam z niecierpliwością czym mnie zaskoczy kiedyś mój synek, jak już zacznie mówić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tort ekstra. Teksty Ignasia poprawiły mi humor. Dzięki za taką dawkę uśmiechu w taki szary poniedziałek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, wiesz Piotr nedawno tez przydreptal o poranku i wyszeptal "mamo mam do ciebie taka wazna sprawe", a kiedy wstrzymalam oddech czekajac na wyznania milosci uslyszalam "zrobilem kupe". Kurtyna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Solenizanka jest do rany przyłusz

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz się nie pojawił? To dlatego, że oczekuje na moderację. Opublikuję go najszybciej, jak tylko będę mogła!