5 stycznia 2014

Elfy znowu brużdżą ;-)

Wiecie, jak to jest. Buduje się drogę, aż nagle wszystko zaczyna iść jak po grudzie. Maszyny sie psują, prace niemal nie postepują naprzód, ludzie mają wypadki. Nie wiem, co na ten temat myśli się w Polsce. Na Islandii wiadomo od razu, o co chodzi. Tzreba ominąć kamień, wzgórze czy pagórek, gdyż takie wypadki oznaczają tylko jedno: droga miałaby zniszczyć elfi dom. Elfy nie przebierają w środkach, gdy ich domostwo ma ulec zniszczeniu.

Znajoma znajomej ma domek elfów w ogródku. To kamień, duży, dokładnie przed drzwiami wejściowymi. Poprzedni mieszkańcy skapitulowali i zaprzestali prób usuwania głazu. Babka po przeprowadzce także próbowała. Zamówiła nawet specjalistę, ale niestety pan miał poważny wypadek zaraz po tym, jak zabrał sie za kamień. Pani olała więc sprawę. A właściwie poszła nieco dalej, zbudowała chodnik z desek, w którym wycięta była dziura na kamień właśnie. Sam głaz przyozdobiła kwiatami i figurkami. I tak sobie żyła, aż do pewnego sztormu, który dokonał mnóstwa spustoszeń. Zniszczone były wszystkie rośliny w jej ogrodzie oprócz... kwiatów wkoło kamienia. Tak samo jak przed wichurą na głazie stała niewielka donica z wypięlęgnowaną rośliną. Islandczycy, opwiadający o swoich doświadczeniech z Ukrytym Ludkiem lub duchami, których jest tu mnóstwo, są zupełnie poważni. Ot, kolejny temat do poruszenia podczas przerwy na kawę. Czy ktokolwiek się dziwi? Nieszczególnie, chyba że jakiś przyjezdny. Ci bywają zaskoczeni mnogością historii nie z tego świata. 

Dlaczego o tym piszę? Otóż obecnie w mediach głośno zrobiło się o tym, że decyzją sądu została wstrzymana budowa autostrady między stolicą a pobliskim półwyspem. Dlaczego? Bo ma biec przez obszar, na którym jest kościół elfów i bojownicy chcą uchronić elfy ich zdaniem żyjące w tym miejscu. Sprawa czeka na decyzję Sądu Najwyższego, bo jest to kwestia poważna, o reperkusjach środowiskowych i kulturalnych, ważny jest też jej wpływ na życie elfów. W sprawę zaangażowana jest nie tylko jurysdykcja, ale egolodzy oraz obrońcy elfów, a także Państwowa Administracja Dróg i Nabrzeża, która nawet wystosowała publiczne oświadczenie. Informuje w nim miedzy innymi o tym, że budowa kontrowersyjnej drogi została wstrzymana do czasu, aż elfy prawdopodobnie żyjące na wspomnianym obszarze przeprowadzą się gdzieś indziej. (KLIK)

Jakie macie odczucia na ten temat? :)

10 komentarzy:

  1. Kurde magia. Niby tak sobie kminię że eeee tam ale może? Skoro w cuda, przeznaczenie, Boga wierzę to czemu elfy mają nie istnieć? Mój mąż z kolei gada ze swoim Aniołem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ze swoim też, ale nie mam odpowiedzi ;)

      Usuń
  2. Ciekawe, ciekawe, nawet bardzo. W pierwszym odruchu chciałoby się z takiej historii pośmiać, ale skoro to traktowane jest tak poważnie, to aż nie wypada. Mieszkasz w bardzo interesującym kraju. Proszę o jeszcze takich smaczków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak powaznie, ze o elfach są np. wtrącenia na tablicach informacyjnych o atrakcjach turystycznych :)
      a smaczki bedą, według zyczenia, pewnie wkrótce jeszcze jeden elfi :)

      Usuń
  3. szalenie podoba mi się przypięcie tagu "radośnie" :D <3

    a kościół elfów to poważna sprawa - nie żebym uznawała za szczególnie istotne rozważanie ich istnienia, ale porównując skalę wypadków przy "domku", to jawi się wizja takich wypadków na tej autostradzie, że całkiem logiczna jest niechęć do podejmowania ryzyka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi, no bo mi się to właśnie tak radośnie kojarzy, że elfy i szaleństwo - droga nie będzie w najbliższym czasie budowana ;)
      elfy są tak terytorialne, że nie krzywdzą użytkowników drogi, tylko po prostu nie dopuszczają do jej zbudowania tam, gdzie im się nie podoba...

      Usuń
  4. Piękne, może w elfy nie wieże, ale w to, że natura rozprawia się i chroni po swojemu tak :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w przypadku dróg chyba elfy mają więcej do powiedzenia. ale jak paprzemy tam, gdzie nie trzeba, to natura nam się odgryza moim zdaniem boleśnie - np. modyfikacje genetyczne. robota należąca do tego wyżej wychodzi nam zupełnie po partacku...

      Usuń
  5. Ale jazda:) Wiesz, czasem strasznie chciałabym wziąć manatki i polecieć do Was. I wiem, że wszystko da się zorganizować...Czekam tylko na odpowiedni czas:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna historia! U nas takie przesądy, które dodają kolorytu rzeczywistości przechowują przeważnie już tylko starsi ludzie, a szkoda bo pewnie niedługo będziemy o nich tylko czytać jak o ciekawostkach. Skoro elfy mają u was taki wpływ na otoczenie, to niezawodny znak, że istnieją:)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz się nie pojawił? To dlatego, że oczekuje na moderację. Opublikuję go najszybciej, jak tylko będę mogła!