16 sierpnia 2013

Wyrodny ojciec

Igi zaczyna wyć jeszcze w czasie kolacji. Natężenie dźwięku zmusza nas do szybkich decyzji - siku, piżama, zęby, spać. Tatul zabiera Igiego do łazienki. Igi wyje:
- Jestem głooooooodny - wrzeszczy, choć przed chwilą się koszmarnie objadł.
- Zjesz śniadanie jutro rano - ucina jego Tato.
- Ale ja chcę jeść!
- To zaraz wyssiesz trochę pasty ze szczoteczki.

Kurtyna.

9 komentarzy:

  1. Hehehhe:) no tak... ja już też czasami z moim Starszym Synkiem nie mogę "dojść do ładu":)
    A jaka była odpowiedź? Mój Mikula powiedziałby pewnie - mmmmm doble.. mogę jeszcze?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Igi jest koneserem pasty Weleda, więc na ssanie szczoteczki nigdy nie trzeba go namawiać ;-D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Młody poszedł spać bez drugiej kolacji, więc chyba ;-)

      Usuń
  3. Hahaha:D kto nie lubi podjeść sobie troszke pasty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja akurat w tym nie gustuję, ale Hanka i Igi byli zdania, że nie ma to jak poranna i wieczorna dawka lizania pasty ;)

      Usuń

Twój komentarz się nie pojawił? To dlatego, że oczekuje na moderację. Opublikuję go najszybciej, jak tylko będę mogła!